Było to razu pewnego, czasu niedawnego chcąc iść na spacer postanowiłam zaciągnąć na powierzchnie ze sobą i Liska. W celu wywabienia go z kryjówki Madzik wydziera sie imiennie “LISEEK! gdzieś polazł?!” Odpowiedziała głucha cisza. “Zastanawiające, Liski głośnymi są…” zastanowił sie Madzik. Podszedł do szafa zobaczyć czy nie ma nic wspólnego z uprowadzeniem. Szaf stał w twardym milczeniu nie skrzypiąc nic. Przy wodopoju też Go nie było. Pewnie znowu zasnął pod biurkiem co mu się zdaża nie reagując wtedy na jakiekolwiek bodźce zewnętrzne.
W takim mniemaniu pozostał Madzik aż do wieczora, wtedy to przeważnie Liski coś czytają. Lecz? Książka w kącie, lisa ni widu ni słychu, zniknął, zapadł sie jak Lisek do norki… Szaf nadal twierdzi, że nic nie wie. W sumie dziwne bo na ogół to się do mnie nie odzywa. Pół wieczoru zeszło na przeszukiwaniu domu, gdzież to ten mały kitajec sie skrył… Aż tu nagle cichutkie tup tup…
Wyskoczył Madzik zza winkla “A co tu tak tupta?!”
- To tylko my małe ziemniaczki
- Ja ci dam ziemniaczki! Ogon ci wystaje z tego worka a poza tym ziemniaki nie chodzą!
- Hmm tego to nie przemyślałem…
- Gdzieś był? Tu sie ludzie martwią!
- Jacyś fińscy murzyni mnie porwali…
- Murzyni?! Z Finlandii?! A może z Finlandią?
- Skąd wiedziałaś?
- Ją sie robi z ziemniaków…
- Ale ja tam naprawdę nic….
Hmm tłumaczył się… nawet nieźle mu szło… dostał nawet pamiątkę….
W ten oto sposób Lisek został modelem dla Finlandii, tak twierdzi w każdym razie. Ja tam co do tego to mam mieszane uczucia. Zwłaszcza, że nie przyniósł wypłaty…
Agatek powiedział(a),
luty 28, 2007 @ 10:01 pm
haa a to ci lisek xD! chlał sam i nawet sie ne podzielił xD!
menda jedna XD! ale przynajmniej jakąś pamiątkę ma ;P